Wisła uratowała remis w Bełchatowie, Cracovia bezradna we Wrocławiu

Piłkarze krakowskiej Wisły odrobili w sobotę, 17 marca dwubramkowe straty w Bełchatowie i ostatecznie zremisowali 2-2 (0-1) z PGE GKS w 22. kolejce spotkań ekstraklasy. Cracovia nie zdołała w niedzielę stawić oporu Śląskowi we Wrocławiu, przegrywając 0-3 (0-3).

Dla losów meczu w Bełchatowie niezwykle istotne były decyzje personalne trenera Michała Probierza, który w 57 min wprowadził na boisko za Łukasza Gargułę drugiego napastnika Cwetana Genkowa. W tym momencie mistrzowie Polski przegrywali już 0-2 po golach Pawła Buzały (30') i Tomasza Wróbla (48').

Genkow sprawił, że coraz wyraźniejsza przewaga krakowskiego zespołu zaczęła przynosić. W 62 min wykorzystał znakomite, prostopadłe podanie Dragana Paljicia i w sytuacji sam na sam z Łukaszem Sapelą umieścił piłkę w siatce.

Gdy sędzia Dawid Piasecki ze Słupska nie uznał wiślakom dwóch trafień - Osmana Chaveza (69') i Genkowa (85'), wydawało się, że Wisła nie uniknie porażki, ale w drugiej doliczonej minucie (90+2') David „Dudu" Biton zdobył swoją 11. ligową bramkę, a pomógł w tym sprytnym zgraniem piłki Genkow.

Duża ilość błędów zawodników Cracovii we Wrocławiu ułatwiła zadanie walczącemu o mistrzowski tytuł Śląskowi. Już w 4 minucie objęli prowadzenie z karnego, wykonanego przez Cristiana Omara Diaza, potem dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Sebastian Mila (21' i 45').

Wisła zajmuje 6. miejsce w tabeli (33 pkt), Cracovia  - ostatnie, szesnaste (17). Liderem jest Legia Warszawa (43) przed Śląskiem (42).
 
W najbliższy weekend, już w piątek (23 marca) Cracovia podejmie o godz. 20.30 Górnika Zabrze, Wisła w niedzielę (25 marca) wystąpi o 17.00 przeciwko Ruchowi w Chorzowie, ale jeszcze we wtorek (20 marca, 18.30) rozegra rewanż w ćwierćfinale Pucharu Polski z Lechem Poznań na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana. Przypomnijmy, że w Poznaniu „Biała Gwiazda" zwyciężyła 1-0.