Urszula Radwańska zaskoczyła w Indian Wells. o ćwierćfinał zagra z Wiktorią Azarenką

O miłą niespodziankę postarała się tenisistka z Krakowa, Urszula Radwańska, wygrywając w drugiej rundzie turnieju BNP Paribas Open w Indian Wells (pula nagród 5 185 625 $) z półfinalistką tegorocznego Australian Open, Amerykanką Sloane Stephens 6-3, 6-4. Pokonała także kolejną rywalkę, inną reprezentantkę gospodarzy Jamie Hampton 6-0, 7-6 (7-4) i w pojedynku o ćwierćfinał spotka się z rozstawioną z "jedynką" Białorusinką Wiktorią Azarenką. O taką samą stawkę z Rosjanką Marią Kirilenko zagra Agnieszka Radwańska.

Pojedynek 22-letniej Polki z młodszą o dwa lata Stephens (nr 15), kreowaną na następczynię sióstr Williams, kończył wieczorną część sobotniego programu na korcie centralnym. W II secie krakowianka prowadziła 5-2, 40-15, ale Stephens  zdołała jeszcze „urwać" dwa gemy. Ostatecznie jednak, po trwającym 86 minut spotkaniu z awansu cieszyła się Urszula Radwańska. Jej kolejną rywalką jest Amerykanka Jamie Hampton. Przypomnijmy, że pierwszej rundzie nasza zawodniczka wyeliminowała Arantxę Rus (Holandia) 6-3, 6-3.

Agnieszka Radwańska, która 6 marca skończyła 24 lata, jedna z faworytek turnieju w Kalifornii, rozstawiona z „3", w pierwszej rundzie miała wolny los, a w drugiej łatwo poradziła sobie z posiadaczką „dzikiej karty" Marią Sanchez (USA) 6-2, 6-1. Znacznie trudniejszą przeciwniczką była dla niej Rumunka Sorana Cirstea (nr 27). W pięciu poprzednich starciach trzykrotnie zwyciężyła Agnieszka, ostatnio przed rokiem w inauguracyjnym meczu właśnie w Indian Wells. Tym razem, w nocy z niedzieli na poniedziałek (czasu europejskiego) czwarta w światowym rankingu krakowianka zwyciężyła po trwajacej dwie i pół godziny rywalizacji 6-7 (3-7), 6-3, 6-4 i zagra o ćwierćfinał z Rosjanką Marią Kirilenko (nr 13).