Urszula Radwańska w Moskwie: Gładko z byłą mistrzynią French Open, Woźniacka wciąż mocniejsza

Od efektownego zwycięstwa 6-3, 6-1 nad triumfatorką wielkoszlemowego French Open-2010, Włoszką Francescą Schiavone rozpoczęła krakowska tenisistka Urszula Radwańska udział w turnieju WTA o Puchar Kremla w Moskwie, z pulą nagród 740 000 $. W drugiej rundzie uległa jednak reprezentującej Danię Karolinie Woźniackiej 1-6, 3-6.

Młodsza z sióstr Radwańskich, która 7 grudnia skończy dopiero 22 lata, potwierdza wysokie sportowe aspiracje. Przed tygodniem w światowym rankingu awansowała na 29. miejsce, najwyższe w karierze. Teraz jest trzydziesta. W ciągu ostatnich miesięcy dokonała więc w klasyfikacji WTA olbrzymiego skoku, odnosząc przy tym kilka sukcesów w pojedynkach z utytułowanymi rywalkami.

Urszula Radwańska pokonała w poniedziałek, 15 października, byłą mistrzynię z kortów Rolanda Garrosa Schiavone w świetnym stylu, w ciągu zaledwie 68 minut. Włoszka wygrała dwa pierwsze gemy meczu i na tym praktycznie skończyła. Potem Polka, nawet w trudnych dla siebie sytuacjach, gdy przychodziło jej odrabiać straty przy własnych podaniach, znajdowała na to sposób. Mocno i skutecznie serwowała, punktowała udanymi returnami. To był tenis, który podoba się zarówno fachowcom jak i szerokiej publiczności.

To drugie zwycięstwo Urszuli Radwańskiej nad Schiavone, wcześniej wygrała z nią w 2009 roku - w Hobart. Kolejną przeciwniczką krakowianki była rozstawiona z „trójką" Polka z duńskim paszportem Karolina Woźniacka (vel Caroline Wozniacki). Do tej konfrontacji z korzystniejszym bilansem (2-0) przystąpiła reprezentantka Danii i podtrzymała tę dobrą passę w pojedynkach z Urszulą.

Po występach w Moskwie Urszula Radwańska weszła do grona tenisowych milionerek. W stolicy Rosji otrzymała premię 10 350 $ i tym sposobem  jej dochody uzyskane na kortach wzrosły do 1 001 004 $.


Fot MCH/ZIS