Po finale w Tokio - obrona tytułu w Pekinie

Agnieszce Radwańskiej nie udało się w Tokio obronić tytułu w turnieju Toray Pan Pacific Open, w finale przegrała z Rosjanką Nadieżdą Pietrową 0-6, 6-1, 3-6. Krakowska tenisistka utrzymała jednak trzecie miejsce w światowym rankingu, rozstawiona z numerem 3 występuje obecnie w Pekinie w China Open, z pulą nagród 4 828 050 $. Przed rokiem była tam najlepsza.

Po porażce z Pietrową - drugiej w karierze (poprzednio też uległa Rosjance w stolicy Japonii cztery lata temu), Agnieszka Radwańska nie kryła rozczarowania, tym bardziej, że w trzecim, decydującym secie przy stanie 3-4, w ósmym gemie prowadziła 40-30 i sprawa końcowego wyniku była wciąż otwarta. Na pocieszenie, została jej premia w wysokości 192 tys. USD.

W Pekinie 23-letnia Polka staje przed podobnie trudnym zadaniem jak w Tokio - znów broni tytułu. Do II rundy awansowała bez gry (z tego przywileju skorzystały wszystkie półfinalistki Toray Pan Pacific). Rywalizację rozpocznie pojedynkiem z reprezentantką gospodarzy, Shuai Zhang, a w ćwierćfinale może trafić na... Pietrową.

Szybko rozstała się z turniejem w stolicy Chin, 21-letnia Urszula Radwańska, która od 1 października zajmuje już 32. miejsce w klasyfikacji WTA. Przegrała z Rominą Oprandi (Szwajcaria, 69 WTA ) 5-7, 2-6.