Mateusz Mrozowski po raz czwarty na piasku w Nowej Hucie: Atrakcyjne widowisko, świetna zabawa

Jednym z uczestników turnieju głównego IV Grand Prix Polski w Siatkówce Plażowej Mężczyzn o Puchar Prezydenta Miasta Krakowa jest Mateusz Mrozowski. Tym razem startuje w parze z Łukaszem Kiniorskim. Duet ten otrzymał od organizatorów ?dziką kartę?.

- Jeśli dobrze pamiętam w krakowskim Grand Prix gra Pan od samego początku - od 2008 roku.
- Zgadza się. Przed pierwszym był turniej o „dziką kartę" i wywalczyłem ją razem z Michałem Dzierwą. W 2009 roku występowałem w eliminacjach z Piotrem Słoniną i awansowaliśmy do turnieju głównego, a przed rokiem z Michałem Dzierwą dostaliśmy „dziką kartę".
- Czym dla Pana, na co dzień zawodnika zespołu siatkówki halowej krakowskiej Wandy jest udział w takiej imprezie?
- Przede wszystkim fajną zabawą, odskocznią się od siatkówki halowej.
- Jakie są różnice między siatkówką plażową a halową?
- Na tyle duże, że niektórzy trenerzy wręcz zabraniają występów na piasku, aby zawodnicy nie nabrali nawyków, które przeszkadzają w grze w hali. I między innymi dlatego siatkówka plażowa nie rozwija się w Polsce tak, jak można by oczekiwać. Znalazły się jednak perełki. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel, Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz z coraz lepszym skutkiem rywalizują ze światową czołówką., ale W ślad za tym powinna iść poprawa systemu szkolenia i skautingu, czyli wyłapywania talentów. Polski Związek Piłki Siatkowej, jeśli chce mieć sukcesy w „plażówce" , musi wysyłać kadrowiczów na największe imprezy międzynarodowe.
- W tym sezonie na krajowym podwórku brylują Tomasz Wieczorek i Dawid Popek. Triumfowali już w Toruniu i we Wrześni, taki sam cel stawiają sobie w Krakowie.
- To bardzo możliwe, że znów będą najlepsi. Wieczorek jest naprawdę świetny, ale wybrał grę w hali kosztem siatkówki plażowej, w której zrezygnował z kadry. W tym roku dobrał się znakomicie z utalentowanym, 19-letnim Popkiem i choć nie trenują razem regularnie, bo mieszkają dość daleko od siebie, odnoszą spore sukcesy. Od ich możliwościach najlepiej świadczy wygrana - gładko w dwóch setach - z Rafałem Szternelem i Damianem Wojtasikiem zaraz po ich zwycięstwie w turnieju w austriackim Baden.
- Czego możemy się spodziewać po parze Mrozowski/Kiniorski?
- W poprzednim sezonie zajęli czwarte miejsce w Grand Prix w Porębie, wypadałoby więc znaleźć się teraz w pierwszej „trójce", ale lokatę w czołowej „ósemce" uznalibyśmy też na dobre osiągnięcie.
- Dlaczego krakowscy sympatycy sportu powinni ten weekend spędzić właśnie  w Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Bulwarowej?
- Na pewno będzie wysoki poziom gry, mogą zobaczyć w akcji zawodników nawet z Polskiej Ligi Siatkówki . „Plażówka" to bardzo widowiskowa dyscyplina sportu. Magnesem są również mecze pokazowe dziewcząt., nagrody dla kibiców i możliwość bezpłatnego skorzystania z basenu. IV Grand Prix jest znakomitą propozycją na wypełnienie wolnego czasu przez całe rodziny.
Rozmawiał Jerzy Sasorski/ZIS