Krakowski Tramwaj Wodny w japońskich przewodnikach

28 lipca został zorganizowany specjalny rejs Krakowskiego Tramwaju Wodnego spod Mostu Dębnickiego do Tyńca w celu zaprezentowania nowej atrakcji turystycznej przedstawicielom japońskiego przemysłu turystycznego.

Agencja turystyczna Globe-Trotter T & E Inc. zajmująca się opracowywaniem przewodników, tworzeniem portalu dla obieżyświatów oraz usługami dodatkowym dla turystyki (przeloty i transport, zakwaterowanie, wyżywienie, wycieczki) przysłała dwóch swoich przedstawicieli - fotografa p. Taizo Takei oraz panią redaktor Itsuko Seki. Jednym z głównych zadań przybyłych do Polski gości  z Japonii było zebranie informacji na temat ciekawych miejsc w naszym kraju, odkrycie nowych atrakcji turystycznych, zrobienie opisów i zdjęć wraz z użytecznymi informacjami dla podróżnych.

Planowany 1,5 godzinny rejs, ze względu na bardzo wysoki stan wody i niezwykle bystry nurt trwał ponad 2,5 godziny. Zainteresowanie reporterów wzbudzały zarówno widoki zabytków i miejsc oglądanych z wody, jak i sama forma podróżowania prawie niespotykana w Japonii ze względu na tamtejsze ukształtowanie terenu. Choć warunki żeglugowe nie pozwoliły na zatrzymanie się na przystanku przy torze kajakarstwa górskiego i zwiedzenie Ośrodka Sportu i Rekreacji KOLNA, dziennikarze otrzymali zestaw materiałów informacyjnych i nawiązała się ciekawa dyskusja na temat torów kajakowych i miejsc do uprawiania kajakarstwa górskiego, które w Japonii są bardzo powszechne. Fotografie obrazują m.in. zalaną łachę piasku przed przystankiem przy torze oraz wodospad powstały z przelewania się wody środkowym progiem stopnia wodnego „Kościuszko".

Wielką atrakcją dla Japończyków było śluzowanie, które jak stwierdzili po przepłynięciu przeżyli pierwszy raz w życiu, nigdy go nie zapomną i jest to odczucie warte polecenia. Podniesienie tramwaju wodnego o kilka metrów do góry otworzyło nagle zupełnie nową perspektywę; trochę inny świat; zaś spokojna woda i baraszkujące nad nią ptaki dały wrażenie wpłynięcia w trochę inny wymiar.

Ostatnim wartym trudu przedłużonej żeglugi punktem był widok Klasztoru Tynieckiego widzianego od strony górnej Wisły. Ujęcia fotografa z tego miejsca z pewnością znajdą się w przewodnikach, a wielu turystów na żywo będzie chciało przyjechać i podziwiać piękno Tyńca i Krakowa.

[galeria:367]
Fot. GNO/ZIS