III Grand Prix Polski w Siatkówce Plażowej Mężczyzn: Faworyci nie zawodzą, świetna zabawa podczas turnieju pokazowego kobiet

Faworyci rozgrywanego w Krakowie III Grand Prix w Siatkówce Plażowej Mężczyzn o Puchar Prezydenta Miasta Krakowa awansowali w sobotę do decydującej fazy turnieju. W półfinale znaleźli się już po trzech zwycięstwach z rzędu rozstawieni z numerem pierwszym Marcin Kantor/Artur Bagiński oraz para z ?trójką? Mateusz Radajewski/Marcin Melnarowicz. W niedzielę na terenie miejskiego kąpieliska prowadzonego przez Klub Sportowy Wanda, przy ulicy Bulwarowej 1 ? obok Zalewu Nowohuckiego ? rywalizować będą także o czołowe lokaty cztery inne pary: Sebastian Sobczak/Damian Słomka (nr 2), Marcin Nowak/Michał Michalak (6) oraz Jakub Bucki/Bartłomiej Kiernoz i Piotr Kantor/Bartosz Łosiak.

Dwa ostatnie duety najpierw skutecznie przebiły się do turnieju głównego przez piątkowe eliminacje, zespół Kantor/Łosiak jeszcze na początku tygodnia uczestniczył w kwalifikacjach Swatch FIVB World Tour w stolicy Czech, Pradze.
Z ogromną determinacją walczyli świetnie znany kibicom olimpijczyk z Atlanty (1996) w siatkówce halowej, liczący 215 cm wzrostu Marcin Nowak i jego niższy o 32 cm partner Michał Michalak. Rozegrali aż 3 trzysetowe mecze, dopiero w czwartym - już podczas zapadającego zmroku - z Michałem Bernysiem i Adamem Parcejem pokonali rywali pewnie 2-0.
Na początku sobotnich zmagań III GP, organizowanego przez Gminę Miejską Kraków, Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie i KS Wanda padał deszcz, chwilami dość intensywny i były nawet obawy, czy uda się w przeprowadzić zawody zgodnie z harmonogramem.
Potem aura okazała się jednak łaskawa, uroczystego otwarcia dokonał Krzysztof Kowal - Dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie w towarzystwie: Urszuli Filipowicz - Zastępcy Dyrektora ZIS ds. Zarządzania Obiektami Sportowymi, Grzegorza Silczuka - Prezesa KS Wanda i Henryka Parzykowskiego - Komisarza III GP Polski.
Gdy po południu na nowohuckim piasku pojawiły się uczestniczki pokazowego turnieju kobiet zza chmur wyjrzało słońce. W wyniku losowania, przeprowadzonego przez sędziego głównego Bogumiła Sikorę, spotkały się Agnieszka Śrutowska i Monika Norys z Sandrą Biernatek i Magdą Jagodzińską oraz Magdalena Śliwa i Iwona Kuskowska z Sabiną Rusinek i Pauliną Stojek. Panie, choć na co dzień występują w ligach siatkówki halowej bardzo dobrze radziły sobie również na piasku. Agnieszka Śrutowska, rozgrywająca aktualnego wicemistrza Polski Banku BPS Muszynianki Fakro szczególnie mocno dała się we znaki przeciwniczkom świetnym serwisem. - Bardzo dobrze bawiłyśmy się, choć nie ukrywamy, że lepiej się nam gra w hali - przyznały zawodniczki AZS-u Skawy Uniwersytetu Ekonomicznego Kraków, którym starał się udzielać dobrych rad z trybuny trener Tomasz Klocek. - Na boisku siatkówki plażowej trzeba być bardzo szybkim, duże znaczenie ma również technika.
Znakomite wyszkolenie techniczne nie wystarczyło jednak dwukrotnej mistrzyni Europy w siatkówce halowej Magdalenie Śliwie choć chwilami dwoiła się i troiła. Wychowanka Wisły i jej partnerka Iwona Kuskowska przegrały z duetem „Białej Gwiazdy" Sabina Rusinek/Paulina Stojek, mimo że w drugim secie prowadziły 13-11. Dodajmy, że panie rywalizowały w krótszych setach - do 15, ale bardzo szybko rozruszały publiczność. Widzowie - skutecznie zachęcani przez spikerów (duży talent w tym zakresie wykazał prezes Wandy Grzegorz Silczuk) - włączyli się do zabawy, od najmłodszych do najstarszych.
- Gdybyśmy więcej potrenowały na piasku, poziom byłby wyższy, ale myślę, nie było najgorzej - dzieliła się wrażeniami Magdalena Śliwa. - Nie zawsze dogadywałyśmy się, sporo było improwizacji. Przekonuję się do siatkówki plażowej, która w okresie letnim może być dla mnie cennym uzupełnieniem treningu.
W niedzielę początek gier wyznaczony został na godz. 9.

[galeria:223]