Chinka Li Na przechytrzyła Agnieszkę Radwańską

Po raz czwarty krakowska tenisistka Agnieszka Radwańska zakończyła udział w wielkoszlemowym Australian Open na ćwierćfinale. We wtorek, 22 stycznia przegrała na korcie centralnym ? Rod Laver Areną z Chinką Li Na 5-7, 3-6.

Był to już dziesiąty pojedynek 23-letniej Polki ze starszą o 7 lat Chinką, drugi w tym roku, po zwycięskim spotkaniu Radwańskiej w półfinale turnieju w Sydney. Ogólny bilans jest korzystniejszy dla Li Na (6-4).

Wtorkowy mecz rozpoczął się od trwającego aż 12 minut gema, który przyniósł prowadzenie serwującej Li. Od stanu 1-1 obie tenisistki zanotowały po dwa przełamania i dopiero w siódmym gemie Chinka znów wykorzystała własne podanie.
Krakowianka była bliska wygrania pierwszego seta, zawiódł jednak serwis w 10. gemie i Li wyrównała (5-5). Ofensywna, odważna gra, jaką jej zaordynował długoletni trener byłej liderki światowego rankingu Justine Henin, Carlos Rodriguez, z którym współpracuje od lipca ubiegłego roku, przyniosła efekty nie tylko w końcówce tego seta, ale także w całym meczu, choć początek II seta dobrze rokował dla Radwańskiej (2-0).

Porażka z Li Na (nr 6) nie przynosi wielkiej ujmy rozstawionej z „czwórką" naszej reprezentantce, lecz nie da się ukryć, że po sukcesach Agnieszki w Auckland i Sydney, po jej starcie w Melbourne niektórzy oczekiwani wyników nawet na miarę ostatniego Wimbledonu, gdzie dotarła do finału.

W Melbourne Agnieszka Radwańska obroniła 500 pkt do klasyfikacji WTA, zarobiła 250 tys. dolarów australijskich (ok. 264 tys. USD).